bg

Kajetan Kajetanowicz dał powody do dumy. Najlepszy sezon Polaka w WRC2 od czasów Roberta Kubicy

autor: Łukasz Kuczera | 28 10 2019

Pięć podiów i jedna wygrana w siedmiu występach w WRC2. Tak prezentuje się dorobek Kajetana Kajetanowicza na koniec sezonu 2019. To najlepszy występ polskiego kierowcy w rajdowych mistrzostwach świata od czasów Roberta Kubicy. Łącznie 1840 kilometrów walki na 89 oesach, z których załoga LOTOS Rally Team wygrała 20, a 52 ukończyła na podium. To liczby, które dają powody do dumy.

- To dla mnie jest jak sen - mówił nam na początku września Kajetan Kajetanowicz (rozmowa do przeczytania TUTAJ), gdy walczył o tytuł mistrza świata WRC2. W pierwszym pełnym sezonie startów w tej kategorii. Kierowca LOTOS Rally Team w pełni wierzył, że nawiąże do osiągnięcia Roberta Kubicy, który w sezonie 2013 został mistrzem świata w WRC2.

- Proszę nie porównywać naszych przypadków - twierdził z kolei Kubica, który został wychowany na torach wyścigowych, a do rajdów trafił przypadkiem. Po jego wypadku w roku 2011 stały się dla niego formą rehabilitacji. W tamtym okresie nie mógł się ścigać w F1, więc padło na rajdy. Kubica nie ukrywał jednak, że jest pod wrażeniem tegorocznych występów Kajetanowicza (materiał na ten temat znajdziesz TUTAJ).

Kajetanowicz dał powody do dumy

Dziś już wiemy, że Kajetanowicz w tym roku nie nawiąże do osiągnięcia Kubicy. Kierowca LOTOS Rally Team ma jednak powody do dumy. Niedzielny Rajd Hiszpanii zakończył na podium. W tym roku w WRC2 oglądaliśmy go pięciokrotnie na "pudle", w tym raz na jego najwyższym stopniu. Kajetanowicz pokazał, że w rajdowych mistrzostwach świata Polska może odnosić sukcesy i nie trzeba mieć na nazwisko Kubica.

- To był świetny rajd, trzecie miejsce, piąte podium w tym roku na siedem startów. To coś niesamowitego. Sny się spełniają już po raz kolejny, ale to jest wynik ciężkiej pracy - powiedział Kajetanowicz o występie w Hiszpanii.

Ustronianin wyznaje metodę małych kroków. W swojej karierze zdobył trzy tytuły mistrza Europy, po czym przeniósł się do mistrzostw świata. W tym roku najlepsze wyniki osiągał w tych rajdach, które zdążył poznać przy okazji pojedynczych występów w sezonie 2018. Rajdy są bowiem taką dyscypliną, w której doświadczenie jest niezwykle ważne. Nie kupi się go za żadną cenę.

Załoga LOTOS Rally Team może zakończyć ten sezon na drugim miejscu w mistrzostwach świata WRC2. Wszystko zależy od tego, jak potoczą się losy Rajdu Australii, w którym Kajetanowicz nie będzie brać udziału. Zgodnie z regulaminem, każdy kierowca ma bowiem do wyznaczenia siedem imprezy w sezonie. Polak już swoją pulę wyczerpał.

Kajetanowicz wierzy jednak, że marzenie o tytule mistrza świata ciągle jest realne. Jak nie teraz, to za rok. - Nie ukrywam, że czeka nas dużo pracy, jeżeli chcemy walczyć o mistrzostwo świata. W tej chwili jesteśmy na drugim miejscu. Mam nadzieję, że to się nie zmieni, bo dla nas ten sezon już się kończy. To naprawdę sytuacja, w której możemy być z siebie dumni. Cały zespół i osobno każdy z członków, bo wykonali dużo świetnej roboty - dodał "Kajto".

Może być tylko lepiej

Kajetanowicz w tym roku nie tylko zdecydował się na start w pełnym sezonie WRC2, ale też zmienił rajdówkę. Po wielu latach jazdy za kierownicą Forda Fiesty R5 postawił na nowego Volkswagena Polo GTI R5. To nowa konstrukcja, która okazała się mieć swoje wady. - Choroba wieku dziecięcego - powiedział Kajetanowicz o problemach z samochodem.

W tym sezonie kierowca LOTOS Rally Team nie punktował w dwóch rajdach - w Argentynie i Walii. W obu przypadkach wpływ na to miały problemy z samochodem. W Ameryce Południowej, choć startował tam pierwszy raz, w momencie awarii przewodził stawce.

W przyszłym roku pod tym względem powinno być lepiej, bo konstrukcja Polo GTI R5 zostanie dopracowana. Oczywiście pod warunkiem, że Kajetanowicz pozostanie wierny temu modelowi. Bo w tym roku zdarzało mu się też wjeżdżać na podia WRC2 za kierownicą Skody Fabii R5. W niektórych rajdach ten samochód gwarantował lepsze osiągi niż popularna "polówka". To właśnie tą rajdówką ekipa LOTOS Rally Team wygrała rundę WRC2 w Turcji.

Dlatego już teraz pozostaje trzymać kciuki za plany Kajetanowicza związane z sezonem 2020. W tym roku, na zakończenie jakże udanej kampanii, załoga LOTOS Rally Team planuje jeszcze występ w Rajdzie Barbórka.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.