bg

Kajetan Kajetanowicz zaczyna walkę. Czołówka WRC2 mierzy się w Hiszpanii

autor: Łukasz Kuczera | 24 10 2019

Przed nami Rajd Hiszpanii. Kibice czekają na rozwiązanie kwestii mistrzowskich w najważniejszych klasyfikacjach WRC. Na tytuły nadal szanse ma wielu kierowców, a to oznacza, że czeka nas niezwykle widowiskowa i zacięta rywalizacja. Gotowi do niej są już Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak, reprezentanci Lotos Rally Team, którzy powalczą z najlepszymi załogami swojej kategorii WRC2.

Rajd rozgrywany w katalońskiej części Hiszpanii jest wyjątkowy, bo jako jedyny w kalendarzu rozgrywany jest na nawierzchni mieszanej. Ponad 35 proc. trasy stanowią fragmenty szutrowe, zaplanowane na piątek, natomiast etapy sobotni i niedzielny przebiegają po asfalcie.

Do zawodów zgłosiło się ponad 60 załóg: 28 w samochodach klasy R5, z których aż 19 powalczy w kategorii WRC2. Swój udział zapowiedziała pierwsza siódemka klasyfikacji sezonu. Wśród konkurentów Kajetanowicza będą m.in. lider zmagań Francuz Loubet, wicelider Meksykanin Guerra czy bracia Solans - mistrzowie świata juniorów z 2017 i 2019 roku, reprezentanci Hiszpanii.

- Rajd Hiszpanii zaczął się w czwartek wieczorem od przejazdu przez rampę. Prawdziwe zmagania rajdowe rozpoczną się w piątkowy poranek. To fajny mieszany rajd, taki miks szutru z asfaltem. Pierwszy rajdowy dzień, czyli piątek, pojedziemy po nawierzchni szutrowej i do niej odpowiednio dopasowanych oponach, zawieszeniu i zupełnie innych nastawieniach dyferencjałów. Wieczorem nasi mechanicy przebudują samochód i kolejne dwa dni będziemy jechać po asfaltach - powiedział Kajetanowicz

- Czeka nas naprawdę fajny rajd, na którym trzeba być przygotowanym na każde warunki. Samochód testowaliśmy na asfalcie. Mam nadzieję, że znaleźliśmy na papierze właściwy setup na nawierzchnię szutrową, bo nie testowaliśmy go na suchej nawierzchni. Rajd Argentyny i Rajd Wielkiej Brytanii jechaliśmy po mokrej i miękkiej, więc był to zupełnie inny setup. Mam nadzieję, że na tej kartce zawarliśmy właściwe ustawienia. Wszystko okaże się już w piątek. Wierzę, że czekają nas dobre, rajdowe zmagania. Mam nadzieję, że będziemy podczas najbliższych dni tylko wymieniać opony, przeglądać samochód na serwisie i zjeżdżać z każdego odcinka specjalnego z uśmiechem na twarzy - dodał trzykrotny rajdowy mistrz Europy.

W czwartek odbyły się przejazdy odcinka testowego, który miał długość 2,0 km. Uroczysty start nastąpił wieczorem - ceremonia rozpoczęła się o godz. 19.00 w Salou.

Rajdowy piątek będzie w 91 proc. szutrowy. Organizatorzy zaplanowali trzy odcinki specjalne pokonywane dwukrotnie: Gandesa (7,00 km, godz. 9.23 i 15.26), Horta-Bot (19,00 km, godz. 10.03 i 16.06) oraz najdłuższy w rajdzie La Fatarella-Vilalba (38,85 km, godz. 11.13 i 17.16). Długość etapu to 129,70 km. Wieczorem główną rolę odegrają mechanicy, którzy będą mieć tylko 75 minut na zmianę specyfikacji samochodu z szutrowej na asfaltową. Modyfikacji ulegnie między innymi układ hamulcowy, zawieszenie pojazdu, a także niektóre elementy karoserii.

Etap sobotni to już w pełni asfaltowa trasa o długości blisko 122 kilometrów. Rywalizację rozpocznie próba Savallà (14,08 km, godz. 9.00), po której załogi pokonają odcinek Querol (21,26 km, godz. 9.41) oraz El Montmell (24,40 km, godz. 10.38). Po przerwie serwisowej ponownie walczyć będą na tych samych próbach, odpowiednio o 14.01, 14.42 i 15.38. Na koniec dnia zaplanowano jeszcze krótki odcinek po ulicach Salou (2,24 km, godz. 17.30).

Finałowy etap rozegrany zostanie tradycyjnie w niedzielę. Liczy łącznie 74,14 km, na które złożą się dwa odcinki: Riudecanyes (16,35 km, godz. 7.41 i 10.54) oraz La Mussara (20,72 km, godz. 8.38 i 12.18). Wyniki powinniśmy poznać około godziny 13.00.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.